NADMIERNE PRZYCINANIE DRZEWA JEST KARANE GRZYWNĄ
NSA rozstrzyga: kiedy przycinasz, a kiedy niszczysz drzewa? Cienka granica, za której przekroczenie grozi grzywna.
Mieszkanka krakowskiego osiedla zgłosiła do urzędu miasta swoje zastrzeżenia co do nadmiernego przycięcia koron kilku drzew. Wskazała konkretne miejsca i zasugerowała, że mogło dojść do naruszenia przepisów ustawy o ochronie przyrody. Urzędnicy przeprowadzili oględziny i stwierdzili, że cztery drzewa zostały przycięte ponad dopuszczalne limity. Ustawa o ochronie wskazuje, że usunięcie ponad 30% korony może być uznane za uszkodzenie drzewa, a przekroczenie 50% – za jego zniszczenie, chyba że zachodzą szczególne wyjątki (m.in. usuwanie gałęzi obumarłych, utrzymywanie uformowanego kształtu korony czy specjalistyczne zabiegi przywracające statykę). Magistrat w toku czynności terenowych ustalił, że w dwóch przypadkach cięcia przekroczyły granicę 50%, co w świetle prawa oznaczało zniszczenie drzew.
Efekt? Prezydent Krakowa nałożył na spółdzielnię mieszkaniową sankcję w wysokości 14 850 zł. Wskazał, że obowiązek ochrony drzew poza lasem dotyczy każdego właściciela czy zarządcy nieruchomości. Spółdzielnia odwołała się, tłumacząc, że prace wykonano ze względów bezpieczeństwa i estetyki, a zlecenie realizowała profesjonalna firma ogrodnicza. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało jednak decyzję Prezydenta w mocy. Podkreśliło, że spółdzielnia nie wykazała żadnych przesłanek pozwalających na tak głębokie cięcia – drzewa zostały niemal całkowicie ogołocone z koron, a sama argumentacja była zbyt ogólna i niepoparta fachową opinią dendrologa.
Ostatecznie sprawa trafiła na wokandę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. WSA nie miał żadnych wątpliwości: skarga spółdzielni była bezzasadna, a w efekcie została oddalona. Sąd, w oparciu o zdjęcia, pomiary i analizy, stwierdził redukcję koron o 75% i 80% – znacznie powyżej ustawowego progu 50%, co ustawa jednoznacznie kwalifikuje jako zniszczenie drzewa. WSA odrzucił argumenty o przywracaniu estetyki czy usuwaniu posuszu, podkreślając, że żadna z wyjątkowych przesłanek nie została spełniona. Przypomniał też, że nałożenie kary w takim przypadku jest obowiązkowe, a odpowiedzialność spoczywa na posiadaczu nieruchomości, niezależnie od dobrej wiary, zamiaru czy zlecenia prac firmie.
Spółdzielnia jednak nie zrezygnowała i wniosła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA podtrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcia, ponownie akcentując, że w przypadku zniszczenia drzewa liczy się sam fakt przekroczenia ustawowego limitu, a nie motywy czy świadomość sprawcy. Celem tych rygorystycznych przepisów – jak przypomniał sąd – jest ochrona wartości przyrodniczych w przestrzeni miejskiej i ograniczenie nadmiernej ingerencji w zieleń.
Warto pamiętać – nawet pozornie niewinne cięcia mogą zostać uznane za zniszczenie drzewa
i skutkować wysoką karą. Dlatego zanim sięgnie się po piłę, warto sprawdzić przepisy lub zasięgnąć porady prawnej. A najlepiej po piłę sięgać jak najrzadziej – drzewa i zieleń dają bezcenny tlen i poprawiają estetykę otoczenia, co wpływa pozytywnie na nasze zdrowie i samopoczucie oraz przyczynia się do zmniejszenia i złagodzenia konfliktów, w tym sporów prawnych.
Stoisz po stronie środowiska ? Szukasz wsparcia prawnego ? Zadzwoń !
tel. (+48) 536 34 34 32
Oferujemy zniżki dla działających na rzecz ochrony środowiska, ze szczególnym uwzględnieniem ochrony drzew, zasobów wodnych i ochrony przed hałasem.