flaga - język polski english version flag

Jesteś tutaj:  Strona główna » Aktualności » POZWY BANKÓW PRZECIWKO NASZYM FRANKOWICZOM

18 lutego 2025 r.

POZWY BANKÓW PRZECIWKO NASZYM FRANKOWICZOM

Duża część naszych Klientów otrzymała w ostatnich tygodniach korespondencję z sądów z pozwami kierowanymi przez banki. Jak to Panie Mecenasie, przecież to my pozwaliśmy, a banki przegrywają – o co chodzi ?

Najczęściej Klienci dawno spłacili swoje kredyty, w każdym razie w tym sensie, że oddali bankom (w przeliczeniu na złote) to, co od banku w latach dwutysięcznych otrzymali. Ze sporym naddatkiem. I coż to ? Bank pozywa o zapłatę tychże właśnie kwot kredytu, które już oddaliśmy. Co za absurdalna sytuacja ! Pozew o zapłatę kwoty dawno zapłaconej. I to pozew kierowany przez bank !

Absurdalna sytuacja, a jednak – jak zawsze przy korespondencji z sądu (czy urzędu) – nie możemy przejść obok niej obojętnie, ponieważ sąd zobowiązuje kredytobiorców do ustosunkowania się do treści pozwu w określonym terminie. Brak dotrzymania terminu może skutkować nawet wydaniem wyroku zaocznego zasądzającego kwotę, którą już kredytobiorca dawno zwrócił. Szybka reakcja i powiadomienie pełnomocnika jest więc kluczowe.

Skąd bierze się pozew banku przeciw frankowiczom i czy jest się czego obawiać?

Pozew banku przeciwko frankowiczom – co oznacza i jak zareagować?

Rzeczywistość prawna bywa zupełnie alternatywna i mało zrozumiała dla świata realnego (i wirtualnego też). A więc od strony prawnej przyczyn pozwu banku jest kilka, tj. po pierwsze uprzednie skierowanie przez kredytobiorcę roszczeń w stosunku do banku.  Przy „po pierwsze” zapewne część z Państwa delikatnie pokiwa głową ze zrozumieniem (bank oddaje pięknym za nadobne). Ale po chwili wraca myśl, że przecież tą kwotę już oddaliśmy. Czyli nadal: o co chodzi ?

Jest więc po drugie – czyli przyjęcie przez sądownictwo tzw. teorii dwóch kondykcji. Teoria ta to skądinąd pokłosie co do zasady słusznej idei, że każdy powinien dochodzić za siebie swoich roszczeń, a nie że jeśli jedna strona formułuje swoje roszczenia, to sąd „z automatu” ma „w domyśle” uwzględnić niesformułowane roszczenie/twierdzenie/zarzut strony drugiej, zwłaszcza takiej profesjonalnej jak bank i jego pełnomocnik.  I tu znowu paradoks – po lekturze pism procesowych banku „w naszej” sprawie frankowej (tzn. tej złożonej z pozwu kredytobiorcy) okazuje się, że bank w odpowiedzi na pozew o zwrot wszystkich zapłaconych przez kredytobiorcę rat nie argumentował „hola hola jak to wszystkich, przecież byłby to kredyt darmowy, sądzie uwzględnij chociaż kwotę kredytu, której kredytobiorca nie może od nas chcieć i odejmij tą kwotę od kwoty roszczenia kredytobiorcy”*. Bank nie argumentował tak, ponieważ „szedł na całość” i twierdził, że umowa jest ważna i żadne raty się do zwrotu kredytobiorcy nie należą ani w całości ani w części – a więc nawet o kwocie kredytu szkoda wspominać.

Artykuł ten jest pisany przez prawnika, więc jest i po drugie z gwiazdką *. Otóż niekiedy bank nieśmiało argumentował jak powyżej („hola hola …”), ale właśnie nieśmiało, bo w trybie ewentualnym („jak sądzie uznasz nieważność umowy” to ja na ten wypadek ewentualnie chcę, żebyś nie uwzględniał całego roszczenia pieniężnego, lecz odjął kwotę kredytu). To nieśmiałe argumentowanie przyjmujące najczęściej formę tzw. zarzutu zatrzymania nie spotkało się z uznaniem Trybunału Sprawiedliwości UE i po prostu zazwyczaj „nie przechodziło” w sądzie.

Po trzecie przyjęły sądy, że banki są związane 3-letnim terminem dochodzenia roszczeń (tu: roszczenia „hola, hola …”). A że spory sądowe najczęściej trwają dłużej to banki nie mogą czekać z zatrzymaniem/potrąceniem/odjęciem kwoty kredytu od roszczenia pieniężnego kredytobiorcy aż do zakończenia sprawy z pozwu kredytobiorcy i muszą ze swoim – niemałym – roszczeniem wystąpić wcześniej. I to skutecznie. A więc przed sądem. Bo jeśli tego nie zrobią to niesympatyczny kredytobiorca mógłby doprowadzić do zupełnie darmowego kredytu.

Tak oto alternatywna rzeczywistość prawna doprowadziła do prowadzenia dwóch spraw sądowych dotyczących jednego kredytu. W sądach już i tak zupełnie przeciążonych.

Czy powinniśmy się obawiać nowej sprawy ? Nie, mamy szereg argumentów prawnych na oddalenie roszczenia banku (a jakich ? Nie będę podpowiadać konkurencji, przykro mi). Najważniejsze – zareagujmy na pozew szybko, odbierajmy polecone !

Dobrego dnia !

Radca Prawny Aleksander Blumski

Nie umiesz sporządzić odpowiedzi na pozew banku ? Skontaktuj się z nami !

tel. (+48) 536 34 34 32
sekretariat@blumski.pl

Nasza kancelaria jest doświadczona w prowadzeniu spraw frankowych od 2015 r., a mec. Blumski zbudował swoje doświadczenie m.in. w oparciu o pełnienie funkcji kierowniczej w spółkach grupy Banku Zachodniego WBK S.A. (obecnie Santander Bank Polska S.A.) j.

 

 

biznes case studies corporate law deweloper dział spadku franki international contracts koronawirus kredyt hipoteczny księga wieczysta litigation majątek małżonków najem nasi klienci nasze sukcesy nieruchomości obsługa spółek ochrona środowiska odszkodowanie opiniowanie umów plan zagospodarowania podatki podwyższenie kapitału podział nieruchomości pracodawca Prawnik Twojego biznesu prawo internetu proces budowlany przekształcenie spółki przetarg - obsługa real estate law rejestracja spółek rejestracja znaku reprezentacja w sądzie RODO sprzedaż nieruchomości spółka tajemnica przedsiębiorstwa tenancy law udziały w spółce umowa inwestycyjna venture capital windykacja wspólnota mieszkaniowa własność intelektualna zamówienie publiczne zarząd spółki